Jak Jarosław zrealizował american dream

Czy trzymać dzieci z dala od polityki? Jak niby mielibyśmy to zrobić? Pokolenie mojego ojca w powojennych ruinach bawiło w rozstrzeliwanie Żydów, bo dzieci naśladują dorosłych. Ja z kolegami biłem się do nieprzytomności o to, kto ma być załogą Czterech pancernych, a kto głupimi Szkopami. Szkopy, wiadomo, mieli lepsze uzbrojenie, ale cienkie role do odegrania – łapiesz się za brzuch i upadasz.

Gdy moja najstarsza córka miała bal karnawałowy, chłopcy się przebierali za funkcjonariuszy. Mieli kurtki z żarowiastym napisem CBA, który pewnie niejednemu rodzicowi krew w żyłach mroziła. Powiadają, że wtedy niektórzy kładli się spać do łóżka w garniturach, bo lepiej się wygląda w telewizji jako wyprowadzany w garniturze niż piżamie. To były czasy pierwszych rządów w PiSu w koalicji LPR, której przewodził obecny czołowy opozycjonista.

No więc mamy ustalone – od polityki uciec się nie da. Czerpmy więc z niej przykłady. Najlepiej pozytywne. Najlepiej jakieś wzorce dla młodzieży. Na przykład realizujące amerykańskie historie od pucybuta do Donalda T, który teraz miłościwie tweetuje nam z Białego Domu. My też mamy swojego bohatera, który dużo lepiej (bo start miał znacznie trudniejszy, co za sztuka urodzić się jako syn milionera i po prostu tego nie spieprzyć?) pokazał te cechy, które amerykanie otaczają kultem. Musisz wiedzieć czego chcesz, wierzyć w to i nigdy się nie poddawać. Taki właśnie był, jest i pewnie jeszcze długo będzie Jarosław. Tak, tak, ten. Z tych Jarosławów. To jest najprawdziwszy zrealizowany american dream, stuprocentowy materiał na film. I to jaki! Zróbmy sobie test producenta w windzie. Zasady są znane. Spotykasz ważnego człowieka od filmów w hotelowej windzie i masz niewiele ponad minutę, by opowiedzieć mu swój film. Uwaga 3, 2, 1 – START.

Jest sobie chłopak z dobrego warszawskiego domu, który marzy o tym, aby zostać emerytowanym mężem stanu. Udziela się politycznie, nawet zostaje doradcą prezydenta, ale przez wrodzoną kłótliwość marnuje wszystko, co osiągnął. Trafia na margines życia politycznego, gdzie z braku lepszych pomysłów zabawia się w palenie kukły byłego przyjaciela-prezydenta. Potem jest jeszcze gorzej, ale z niebytu, czyśćca wyciąga go nominacja jego brata-bliźniaka na ministra. Łapie tę szansę, buduje wielką partię, która wygrywa wybory parlamentarne, a jego brat zostaje prezydentem. Niestety wrodzona kłótliwość znów prowadzi go do klęski. Ale wtedy następuje nagły zwrot akcji – jego brat ginie w katastrofie lotniczej. I tej szansy już Jarosław nie marnuje. Zostaje najważniejszym człowiekiem w Polsce, a pół Europy zastanawia się, co teraz zrobi. Jak daleko się posunie. Osiąga sukces. Sukces, w który 15 lat wcześniej nikt by nie uwierzył.

Każdy może być taki jak on. Jeśli tylko będzie bardzo wierzyć, w to co robi i nigdy się nie podda. A także, o ile będzie miał w sobie dość bezwzględności i pogardy dla ludzi z przeciwnej strony barykady.


Please follow and like us:

4 Replies to “Jak Jarosław zrealizował american dream”

  1. Kilka ładnych dekad temu mieszkałem w małej miejscowości. Jednego kolegi ojciec pracował w ówczesnym Urzędzie Ochrony Państwa. Nigdy nie opowiadał szczegółów o swojej pracy. Niemniej nazwa instytucji w której piastował jakieś stanowisko działała na młodzieńczą wyobraźnię. Wybrani koledzy z podwórka chcieli zostać agentami tego organu. Wybrani, ma letnich jasnych kurtkach potrafili napisać wodoodpornym mazakiem trzy literki i paradować się po ulicy z dumą. Rodzice przecierali oczy ze zdziwienia.

  2. I was wondering if you ever thought of changing the page
    laylut off your blog? Its very well written; I love what youve got to
    say. But maybe you could a little moree in the way of content so people could connect
    with it better. Youve got an awful lot of text forr only having one or two pictures.
    Maybe you could space it out better? https://Kasino.vin/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *