Dlaczego nie pójdę na Kler

Widziałem wiele filmów Smarzowskiego. Nie wszystkie, bo organicznie nie znoszę, kiedy tematem filmu jest krzywdzenie kobiet na tle seksualnym, jak to w Róży było, albo krzywdzenie kobiet i dzieci siekierami jak to było w jego Wołyniu. Widziałem za to Dom zły, Wesele, Drogówkę i Pod mocnym Aniołem.
Smarzowski do jeden ze najsprawniejszych polskich reżyserów od czasów Miejszka I. Nie ma co do tego wątpliwości. Historie buduje mocne, opowiada je konsekwentnie, ogląda się to dobrze, choć czasem albo i często (ja często) trzeba sobie zasłaniać przy nich oczy.
Przekaz każdego z obejrzanych filmów (od Wesela przez Drogówkę, po ekranizację prozy Pilcha) można streścić prostym hasłem: wszyscy kurwy i złodzieje, a już najwięcej pijacy.
I tu się zaczynają schody. Bo ja się z tym nie zgadzam. Spotkałem w życiu wielu policjantów. Nie wszyscy byli żądni łapówek, mandatów za byle, co. Żaden na służbie nie raczył być najebany. Nie każde wesele wygląda tak jak to, na którym Tymański grał Białego misia, a z kibla wybijał przetrawiony przez wieśniackie kiszki bigos. Ja Smarzowskiemu nie zarzucam, że oczernia. Przeciwnie, każdy ma prawo sobie robić filmy, jakie chce. Jednak naiwnością, albo głupotą po prostu jest traktować je jako filmy dokumentalne, filmy oddające całą prawdę. Prawda jest bardziej skomplikowana.
Podejrzewam, że Kler jest taką Drogówką, ale w kościele. Więc będzie dużo gagów, najebek. Gajos ubrany w purpurę będzie liczył hajs rzucając kurwami i to będzie bardzo śmieszne. Bardzo. Nie wątpię w to ani przez chwilę. Wątek pedofilski zapewne Smarzowski zrobi tak, że skóra nam zścierpnie.
I bardzo pięknie. Dobry, sprawny reżyser zrobił kolejny bardzo dobry filmy na potrzeby pop kultury. Godny Tarantino w precyzji scenariuszowej i dbałości o szczegół.
Nie sądzę jednak, że zasłużył on na to co się wokół niego dzieje. Histeryczna reakcja Kościoła i władz jest debilna, bo napędza popularność filmu. Nie ma lepszej reklamy niż zakazać, zabronić, oskarżyć, że zohydza. Nawiasem mówiąc, bo pojawiły się takie porównania, ludzie podczas okupacji mimo zakazów AK do kina chodzić lubili i chcieli. Nietrudno się domyślić dlaczego. Histeryczna reakcja jest więc debilna. Bo nie wszyscy księża chlają, gwałcą i kradną. Jak cię nazwą złodziejem to ganiasz po mieście krzycząc, że to nieprawda czy wzruszasz ramionami? Ja raczej wzruszam ramionami.
Jako dziecko byłem bardzo religijny, a raczej moja babcia i jej siostra była. W kościele (z jezuitami) spędziłem kilka wakacyjnych miesięcy. Widziałem różne rzeczy i żadna z nich nie nadawała się do filmu Smarzowskiego. Bo to były takie nudy jak modlitwy,sprzątanie kościoła, uprawianie ogrodu, msze za ojczyznę (walka z komuną) czy granie w piłkę. Nie twierdzę, że Smarzowski kłamie, że nie ma takich rzeczy. Ale twierdzę, a raczej wiem, że po prostu on stawia na brzydotę, wrednotę i te imadła dokręca aż paluchy w nich złapane pękają, a ofiara wrzeszczy. Tak samo portretuje policjantów, księży jak polską rodzinę. Jego prawo.
No więc głupotę straszną robi Kościół i władza. Równie głupie jest latanie teraz na Kler w formie demonstrowania sprzeciwu wobec władzy. Ci co chcieli PiSowi powiedzieć „nie” powinni byli stać pod sądami ze zniczami. Sorry ale siedzenie z popcornem w Multipleksie nie robi z was opozycjonistów. Tym bardziej, że to jest, co zostało udowodnione, tylko i wyłącznie film rozrywkowy. Dobra w swej klasie, ale nadal popkultura. Tylko czy aż, jak kto woli.
Dlatego odmawiam uczestnictwa w tej histerii. Na razie nie pójdę na Kler. Nie spieszy mi się. Film zobaczę, jak kolejki zrobią się mniejsze. Nie lubię bowiem tłoku w kasach i owczego pędu w umysłach. Nawet jeśli kierunek stadnego pędzenia jest niby, że słuszny.


Please follow and like us:

5 Replies to “Dlaczego nie pójdę na Kler”

  1. Z całym szacunkiem, ale co ma piernik do wiatraka. Niby tu mąka i tam mąka, ale nie dokładnie. Idę do kina bo lubię kino, a nie dlatego że chcę coś w ten sposób zademonstrować. Popcornu nienawidzę. Wolę whisky. Tyle się naoglądałem beznadziejnej polskiej produkcji, a ciągle mam nadzieję że znów coś zobaczę na miarę „Ziemi obiecanej”. Film widziałem świetnie zrobiony, doskonałe aktorstwo, robi wrażenie – po seansie w moim kinie głęboka cisza. Tak jakby ktoś głośno opowiedział o tym, o czym wszyscy wiemy. Ojciec nie marudź idź do kina. Pozdrawiam serdecznie

    1. Z całym szacunkiem, ale co ma piernik do wiatraka. Niby tu mąka i tam mąka, ale nie dokładnie. Idę do kina bo lubię kino, a nie dlatego że chcę coś w ten sposób zademonstrować. Popcornu nienawidzę. Wolę whisky. Tyle się naoglądałem beznadziejnej polskiej produkcji, a ciągle mam nadzieję że znów coś zobaczę na miarę „Ziemi obiecanej”. Film widziałem świetnie zrobiony, doskonałe aktorstwo, robi wrażenie – po seansie w moim kinie głęboka cisza. Tak jakby ktoś głośno opowiedział o tym, o czym wszyscy wiemy. Ojciec nie marudź idź do kina. Pozdrawiam serdecznie

  2. Najgorzej, że ci, którzy pójdą i po seansie krzykną: tak właśnie jest! , za jakiś czas ochrzczą potomka w kościele, zaliczą nauki przedmałżeńskie lub poślą dziecko na religię. Bo wypada. Bo co sąsiedzi powiedzą. I nic się nie zmieni w tym smutnym kraju nad Wisłą….

  3. Fantastic items from you, man. I’ve be mindful
    your stuff previous to and you’re just extremely great.
    I actually like what you have acquired right here, certainly like
    what you are stating and the way in which you assert it.
    You make it enjoyable and you still care for to keep
    it wise. I can’t wait to read far more from you. This is actually a wonderful web site.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *