Babcia dalekiego zasięgu

Kiedy w Moskwie organizowano olimpiadę, wzięto wszystkich złodziei, prostytutki, narkomanów, bezdomnych i innych, którzy przynosili wstyd krajowi socjalizmu i wywieziono za setny kilometr od stolicy. Zanim zdążyli się zorientować, co się stało i zebrać do powrotu – olimpiada się skończyła.

Uważam, że każda babcia powinna mieszkać też takie symboliczne 100 km od domu swoich wnuków. Naturalnie chodzi o symbol. Jeśli miasto A, zamieszkiwane przez wnuka łączy z miastem B (siedzibą babci) autostrada, to ta odległość powinna być większa. Matematycznie rzecz biorąc odległość ta powinna tak duża, aby podróż tam i z powrotem zajęła cały dzień i była na tyle nieprzyjemna, aby babci nie chciało się jej odbywać zbyt często.

BO DZIECKO POWINNI WYCHOWYWAĆ RODZICE. Babcia jest dobra od tzw WIELKIEGO DZWONU. Święta państwowe, kościelne, liczne długie weekendy. Choroby. Jednak babcia to nie matka, a dziadek to nie ojciec. Dlaczego?

BO ONI swoją SZANSĘ już mieli. Zrobili swoje błędy i wypaczenia. Teraz czas na nas. Nie można dawać komuś innemu schrzanić tego, co potrafimy schrzanić sami. Jeśli chciałaś/eś mieć dzieci, to czemu ma je wychowywać ktoś inny? Może od razu lepiej było je oddać do rodziny zastępczej?

INNY SYSTEM WARTOŚCI, który przejawia się na różne sposobny. Choćby w muzyce (czy w ogóle kulturze czyli tym, czego nie rozumieją zdobywcy nowej matury). Kiedy moja mama i teściowa były nastolatkami to słuchały takich rzeczy: 

 

Ja natomiast wolałem coś bardziej rokendrolowego:

Istotna różnica, nieprawdaż? Dzieci jak dorosną i tak zrobią kolejną odwijkę, że nam wszystkim szczęki opadną. To jednak nie powód, by nie próbować przekazać im swojego systemu wartości. Nie babciodziadkowego. Swojego! Na przykład – „dziadeczny wujek” czyli brat mojej babci, straszył mnie, że jak nie zjem obiadu, to mnie Cygan porwie i na Cygana wyrosnę. Nie dziwię się więc wcale, że mój ojciec przy tych tekstach wywracał oczami i trzęsły mu się ręce, a matka szeptała wtedy „Błagam cię, daj spokój, oni za dwie godziny sobie pojadą.” Raz na jakiś czas jego antysemickie i rasistowskie teksty nie mogły mnie zepsuć, ale gdybym z nimi obcował częściej, kto wie, co by było dzisiaj… Nie twierdzę, że każdy starszy człowiek to wsteczniak i rasista, twierdzę, że oddając nasze wychowawcze kompetencje innym, możemy się gorzko rozczarować efektami.

 BIOLOGIA JEST BEZWZGLĘDNA i łatwiej dogonić pędzącego prosto pod auto dzieciaka komuś, kto ma lat trzydzieści i parę niż siedemdziesięciolatkowi po 4 zawałach i wszczepieniu platynowego biodra, które do wchodzenia po schodów jest dobre, ale do sprintu na setkę mniej. Jednak nie ma co generalizować. Niejeden dziadek biega w maratonie, a niedrugi ojciec w tym czasie zapuszcza brzuch na podłogę kibicując z piwem i chipsem w ręku drużynie piłkarskiej (ironia losu, że zmaganiom sportowym towarzyszy najczęściej śmieciożarcie). Jest jednak w biologii coś, co oszukać trudniej. Dziadkowie są bliżej „drugiej strony tęczy” niż my. Taka jest smutna prawda. To czas kiedy myśli się o tym, co po nas zostanie. I dochodzi się do wniosku, że poza dorobkiem życia w postaci mieszkania i auta, o które oby się nie pogryźli spadkobiercy, tak NAPRAWDĘ tym co zostanie są WNUKI. Stąd tendencja, aby je nosić na rękach i rozpieszczać. To normalne. Normalne jest też to, że jak już dziecko uwierzy, że jest pępkiem świata to ogniem i mieczem go z tego przekonania nie wybijesz. Dlatego też czas spędzony z dziadkami nie może być dłuższy niż czas spędzany z rodzicami. Im bardziej ta relacja będzie zakłócana tym trudniej będzie Ci zaprowadzić prawo i sprawiedliwość swoim domu, a jest ono w domu potrzebne. W sejmie może nie, ale w domu tak.

Babcie i dziadkowie niech będą więc babciami i dziadkami. Najlepiej babciami dalekiego zasięgu. Jeśli chcą nas odwiedzać, proszę bardzo, ale codzienne wpadanie na obiadek i psucie nam wnuka od żołądka poprzez zęby nie. Ręce precz. Chyba, że chcesz się przekonać, czy Twoje dziecko jest w stanie zjeść tyle czekolady, ile waży. I co będzie potem. 




Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *